Get Adobe Flash player

Sto kumite - Najważniejszy Test Ducha

W Kyokushin istnieje ostateczny test fizycznej i psychicznej wytrwałość. Kiedy ktoś zdaje na shodan musi przejść czterdzieści rund ciężkiego kumite. Czarny pas może także spróbować swoich sił w wymagającym teście ‘Pięćdziesiąt Kumite’. Jednak najważniejszym sprawdzianem ‘Ducha Osu’ jest ‘Sto Kumite’. Pojedynki odbywają się jeden po drugim, a każdy z nich trwa dwie minuty.

Sosai Oyama przejął ten pomysł z tradycji takich testów w różnych sztukach walki. Yamaoka Tesshu, dziewiętnastowieczny wielki mistrz miecza, który wynalazł Hokushin Itto-Ryu i którego Sosai Oyama cytował w swojej książce „ The Kyokushin Way”, ukończył hyakunin tachi, albo ‘ sto pojedynków, gdzie stawił czoła stu przeciwnikom pokonując ich wszystkich. W mniej zamierzchłych czasach, Masahiko Kimura, najbardziej znany zawodnik judo, był następnym, który dokonał takiego czynu. Sosai Oyama był bliskim przyjacielem Kimury i twierdził, że była to jedyna osoba jaką znał, która trenowała tak samo ciężko, a nawet ciężej niż on sam. Kimura na macie był niezwyciężony. Wygrywał All-Japan Judo Tournament dwanaście lat z rzędu. Jego passa została przerwana przez Drugą Wojnę Światową, kiedy to nie były rozgrywane żadne turnieje, ale ci, którzy go znali i podziwiali nie mieli wątpliwości, że i te zwycięstwa należałyby do Kimury. Jedyną osobą, która mogłaby polepszyć ten rezultat jest Yasuhiro Yamashita. Zdobywał on tytuły Japanese Open przez dziewięć kolejnych lat od 1977do 1985. Yamashita zdobył także złoty medal w kategorii otwartej na Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles w 1984. Do roku, 1985 kiedy to odszedł na emeryturę Yamashita Yamashita odniósł 204 zwycięstwa w turniejach w przeciągu ośmiu lat.

Kimura jest uważany w judo za taką samą osobę jak Oyama w karate. Jest w Japonii takie powiedzenie: Przed Kimurą nie było Kimury, po Kimurze nie będzie Kimury. To powiedzenie w świecie karate możemy spokojnie odnieść do Oyamy. Mówi się, że Kimura odbył Hyakunin nage przez dwa kolejne dni. Nie został wtedy pokonany ani razu przez dwustu czarnych pasów, którzy dawali z siebie wszystko żeby wypaść jak najlepiej. Mając na uwadze te przypadki Oyama postanawia poddać próbie także swoją siłę. Przez trzy kolejne dni postanawia walczyć ze stu przeciwnikami. Sto pojedynków Tesshu, dwieście walk Kimury i trzysta Oyamy. Jako przeciwników Oyama wybiera najlepszych uczniów ze swojego dojo. Mieli oni walczyć po kolei aż Oyama ukończy trzysta rund. Pokonał ich wszystkich, cierpiąc przy tym poważną kontuzję, ani razu jednak nie pomyślał ażeby dać spokój swojemu przedsięwzięciu.

Każdy z przeciwników miał walczyć z Oyamą około czterech razy w ciągu trzech dni, ale niektórzy nie mogli kontynuować swoich walk już po pierwszym razie na skutek kontuzji odniesionych po otrzymaniu zbyt mocnych ciosów. Niektórzy mówią, że Oyama chciał kontynuować swoje pojedynki jeszcze czwartego dnia, ale nie było wystarczającej liczby przeciwników. Tego niesamowitego wyczynu Oyama dokonał po swoim samotnym treningu w górach w tym samym czasie, kiedy rozpoczął walki z bykami. Takiego czynu mógł dokonać tylko ktoś nieprzeciętny. Ci, którzy trenują karate mogą spróbować wyobrazić sobie jakiego wysiłku wymaga takie osiągniecie. Cztery godziny wytężonego kumite przez trzy kolejne dni. Przeciętnie w czasie treningu sparingi zajmują piętnaście do dwudziestu minut. Trenując w taki sposób pięć razy w tygodniu otrzymamy około półtorej godziny kumite. Wprawdzie w okresie przygotowań do egzaminu czy turnieju ilość sparingów zwiększa się, ale nacisk położony jest raczej na poprawę kondycji i unikanie jakichkolwiek kontuzji.

Zawodnik, który wygrywa turniej taki jak Mistrzostwa Świata ma do przejścia około siedmiu do ośmiu rund ciężkiego kumite przeważnie w ciągu trzech dni. Biorąc pod uwagę dogrywki, walki zawodnika nie przekraczają w sumie trzydziestu minut. Nie należy tu także zapomnieć o czasie przeznaczonym na odpoczynek i możliwość zajęcia się kontuzjami między rundami. Nie da się tego porównać do trzystu walk bez odpoczynku. Bokser może to porównać do trzystu rund każdej z innym przeciwnikiem przez trzy dni. Dla zawodnika grającego w piłkę nożną mogłoby to oznaczać trzy mecze w Wielkim Finale przez trzy kolejne dni z przeciwnikiem zmieniającym się co dziesięć minut i nawet jednej minuty przerwy. Dla przeciętnej osoby znalezienie porównania jest prawdopodobnie niemożliwe.

Nawet w dzisiejszych czasach super atletów, których treningi są opracowywane za pomocą zaawansowanych programów komputerowych, prawdopodobnie nie ma człowieka, który mógłby powtórzyć ten niesłychany wyczyn Oyamy. Przykład został dany i Mas Oyama zajął się trenowaniem karateka, aby i oni mogli przejść taki test jako część egzaminu na czwarty i piąty dan. Szybko jednak odkrył, że najważniejszym elementem wcale nie była wytrzymałość fizyczna, lecz odpowiednie podejście do życia- niezwyciężona siła woli, odwaga i determinacja. Karateka musi nie tylko ukończyć sto rund kumite, aby odnieść sukces musi spełnić jeszcze inne wymagania. Jeśli zostanie znokautowany nie może pozostać na podłodze dłużej niż pięć sekund. Musi wyraźnie wygrać więcej niż pięćdziesiąt procent walk.

Tylko dziewięć osób w ciągu 35 lat ( licząc od testu 300 kumite Mas Oyamy) sprostało wymaganiom tego testu. Pierwszym był Steve Arneil z Anglii, ósmy dan, który ukończył test w wieku 30 lat w 1965. Pięć miesięcy później taki sam sukces odniósł Tadashi Nakamura, następnie Shingeru Oyama (1966), Luke Hollander (1967) i John Jarnvis z Nowej Zelandii. Do tego momentu sto walk było rozgrywanych w ciągu dwóch dni.

Wtedy Sosai Oyama zadecydował, że test sto kumite będzie rozgrywany jednego dnia. Pierwszym karateka, który ukończył sto kumite w ten sposób był Howard Collins (1972). Następnym był Miyuki Miura (1982), Akiyoshi Matsui (18 maja 1986) zwycięzca Otwartych Mistrzostw Japonii z 1985 i 1986 oraz Ademir de Costa (25 kwietnia 1987) Mistrz Brazylii, który uplasował się na czwartym miejscu w Mistrzostwach Świata w 1983.

Trzynaście lat przerwy pomiędzy sukcesem Miyuki Miura i Akiyoshi Matsui było przedmiotem poważnej debaty. Według wielu obserwatorów czynnikiem przyczyniającym się do takiego faktu było wprowadzenie turniejów full-contact w Japonii w 1968, oraz Pierwsze Mistrzostwa Świata w 1975. Podjecie próby stu kumite przez Miyauki Miura w 1973 zbiegło się w czasie z nadchodzącym światowym turniejem. Karateka tacy jak Katsuaki Sato (pierwszy Mistrz świata), Hatsuo Royama, Makoto Nakamura i Keiji Sanpei trenowali mając na uwadze nie tylko test sto kumite, lecz także uczestnictwo w Mistrzostwach Świata.

Nie ma wątpliwości, że jeżeli takie turnieje istniałyby 20 lat wcześniej, wielcy karateka jak Tadashi Nakamura, Shigeru Oyama, Steve Arneil i inni mogliby także skoncentrować swoją uwagę właśnie na turniejach. W tamtych czasach, kiedy nie rozgrywano turniejów jedynym testem, który można by porównać do zwycięstwa w Mistrzostwach Świata był test sto kumite.

Zwycięstwo w Mistrzostwach Świata wcale nie gwarantowało sukcesu w sto kumite. Makoto Nakamura, zwycięzca Drugich Mistrzostw Świata i Keiji Sanpei, trzykrotny mistrz All-Japan Championship i uczestnik mistrzostw świata, nie zaliczyli testu sto kumite, pomimo wspaniałych sukcesów sportowych. Nakamura stoczył trzydzieści pojedynków, kiedy to test został przerwany przez Sosai. Sanpei odbył 49 walk. Zarówno turnieje jak i test sto kumite wzmagają wielu poświęceń, jednakże są to dwie skrajnie odmienne rzeczy.

Było wielu, którzy próbowali swoich sił w sto kumite, jednakże większość z nich nie była wstanie sprostać wymaganiom. Sto kumite jest ostatecznym celem fizycznym i najważniejszym testem ich ducha. Sto kumite daje wojownikowi karate wzywanie, jakiego nie można znaleźć w żadnej innej sztuce walki. Nie można nawet tego porównać do morderczego Tour de France albo Hawaii Ironman Triathlon. Są one bardzo wyczerpujące, jednak wielu sportowców z odpowiednim przygotowaniem jest w stanie sprostać ich trudom. W teście sto kumite przez 35 lat odniosło sukces zaledwie dziewięciu karateka i tylko czterech z nich odbyło 100 pojedynków jednego dnia: Howard Collins, Miyuki Miura, Akiyoshi Matsui oraz Ademir de Costa. Według Sosai Oyama tylko ci tak na prawdę zaliczyli test sto kumite. Nie można jednak stwierdzić, że ci, którzy odbywali walki przez dwa dni nie mogliby tego dokonać w ciągu jednego, gdyby wtedy istniały takie wymagania. 

Przygotowanie do testu sto kumite wzmaga lat wytężonej pracy, niezwyciężonego ducha i silnej woli, ale nie jest to niemożliwe. Sosai powtarzał żeby kierować nasz wzrok jak najdalej i jak najwyżej jest to możliwe.

Galeria zdjęć

Filmy

Organizacje

 

 

Odwiedź nas na facebooku

 

Kontakt

Polska Federacja Karate Shinkyokushinkai
Adres:
ul. Staffa 3/5 01-891 Warszawa

Adres do korespondencji:
ul. Niemodlinska 16/1 45-760 Opole

NIP 118 207 84 73
KRS 0000394751

 

Nr rachunku bankowego:

66 1090 1014 0000 0001 1728 1542

 

Remigiusz Karpiński - Prezes i Country Representative:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Wojciech Radziewicz - Sekretarz Generalny:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Paweł Orysiak - Administrator:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.?subject=shinkyokushin.org.pl">

 

Aleksandra Bukowa - dyrektor biura:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.">

facebook